Rodzin artystów, historyków sztuki lub pasjonatów malarstwa nie trzeba uczyć tego, jak pokazywać dzieciom sztukę. Robią to naturalnie, machinalnie – od dnia narodzin dziecka. Dlaczego? Bo to ich pasja, interesują się sztuką, chodzą na wystawy, a dziecko towarzyszy im w tej pasji mimochodem, zupełnie przy okazji.
Czy rodzic, który nic nie wie o sztuce, może pokazywać ją dziecku?
W ciągu wielu lat tworzenia książek pełnych sztuki dla dzieci, promowania aktywnego zwiedzania muzeów i zanurzania dzieci w sztuce, przeprowadziłam wiele rozmów z rodzicami, którzy NIGDY nie byli w muzeum. Wielu z nich utożsamia sztukę z jednym obrazem: Mona Lisą, często myląc ją z Damą z gronostajem. Tacy rodzice nie zaprowadzą dzieci do muzeum, bo, jak sami mówią, nie wiedzą, co mieliby tam robić ani jak się zachować. Uwaga: to zupełnie naturalne.
To naturalne, że nie znasz się na sztuce
Wielu dzisiejszych dorosłych nie bywało w muzeach, rodzice nie pokazywali im sztuki, szkoła nie organizowała takich wyjść ani wycieczek. Lekcje plastyki w latach dwutysięcznych często sprowadzały się do rysowania wymarzonych wakacji w dowolnej technice. Nic więc dziwnego, że takie osoby nie pokazują swoim dzieciom sztuki, a jeśli chcą, mają obawy, czy zrobią to dobrze lub w ogóle nie wiedzą jak zacząć.
Jak pokazać dziecku sztukę? Nie uczyć!
Rodziców, którzy chcą rozpocząć tę przygodę razem z dzieckiem, zachęcam do mojej autorskiej metody zanurzania dzieci w sztuce. Wzoruję się w niej na dwujęzyczności zamierzonej.
Dwujęzyczność zamierzona polega na tym, że rodzice, którzy nie mówią w obcym języku, wprowadzają go w domu jako drugi język. Każda rodzina podchodzi do tego inaczej, ale zazwyczaj wygląda to tak:
- przez część dnia mówią w tym języku (lub podczas konkretnej czynności przechodzą na ten język),
- czytają dzieciom książki w tym języku (zaczynają od bardzo łatwych stopniowo zwiększając poziom trudności),
- oglądają bajki w tym języku,
- śpiewają piosenki w tym języku.
Sama robię tak od lat i wiem dziś, że moje dzieci nie muszą uczyć się w szkole języka angielskiego. One w szkole poznają zasady, z których swobodnie korzystają. Nauczyciel nazywa im to, co doskonale znają z praktyki. Czy można to zastosować do sztuki?
Zanurzanie dziecka w sztuce – rewelacyjna metoda
Bez względu na poziom zaawansowania Twojej wiedzy o sztuce, możesz pokazywać ją dzieciom bo:
- umiesz czytać,
- umiesz kolorować,
- umiesz grać w karty,
- umiesz szukać różnic,
- chcesz pokazać dziecku ten świat!
Tak jak w dwujęzyczności zamierzonej, proponuję narzędzia, które pomagają dzieciom obcować ze sztuką naturalnie, mimochodem, przy okazji świetnej zabawy.
1. Pokaż sztukę noworodkowi i niemowlakowi
Z najmłodszymi dziećmi możesz pracować z kartonowymi książeczkami. Nie traktuj ich jako książek do nauki literek czy liczb, ale do przeglądania. Już niebawem pojawi się w moim sklepie książeczka kontrastowa ze sztuką – zacznij od niej. Jeśli nie ma jej jeszcze w sklepie, postaw na małe kartonówki (idealne dla małych rączek):
- Kolory na obrazach – kartonowa książeczka
- Zwierzęta na obrazach – kartonowa książeczka
- Licz z malarzami – kartonowa książeczka
- Licz z polskimi malarzami – kartonowa książeczka
W ten sposób maluszek będzie się opatrywać ze sztuką. Jest jeszcze za mały na aktywności pełne sztuki, ale na obcowanie i otaczanie się pięknem, nikt nie jest za mały!
2. Pokaż sztukę dziecku od 1 roku życia
Przy asyście rodziców dziecko może bawić się już klockami ze sztuką. Mamy 4 wzory: zwierzęta, muzykę, dzieci na obrazach polskich malarzy i zagranicznych twórców.
Kontynuuj oglądanie sztuki w kartonowych książeczkach. Możesz do kolekcji dodać: Abecadło ze sztuką.
3. Pokaż sztukę przedszkolakowi
Starsze dzieci przedszkolne oprócz oglądania sztuki, kształtowania gustu, opatrywania się mogą już zacząć kreować sztukę! Naturalnym krokiem będzie kolorowanie obrazów – masz wiele różnych opcji, znajdziesz je tutaj: wszystkie wzory kolorowanek ze sztuką.
Dzieci, które już znają książeczkę Abecadło ze sztuką mogą się super bawić z kartami do abecadła. Może nimi zagrać w memory, piotrusia, zgadywanki, dopasowywanie karty do strony w książce itd.
4. Pokaż sztukę dzieciom w klasach 1-3
Tutaj już zaczyna się więcej opcji. Pamiętaj proszę, że to są bardzo orientacyjne widełki wiekowe. Jeśli wiesz, że Twoje dziecko w zerówce super poradzi sobie z puzzlami 60, to śmiało z nich korzystaj!
Produkty pełne sztuki, które pomogą Ci obcować i zanurzać dziecko w sztuce to:
- karty do gry w Piotrusia,
- puzzle z obrazami wielkich malarzy, najlepiej 35 lub 60 elementów – tutaj dziecko skupia się na jednym obrazie po tym, gdy obcowało z wieloma stylami w poprzednich publikacjach. Na tym etapie możesz już wybrać ulubiony obraz lub styl dziecka.
- memory ze sztuką – to nasz bestseller!
- szukanie różnic na obrazach z książką Wielka księga różnic.
5. Pokaż sztukę dzieciom od 4 klasy szkoły podstawowej
Jeśli wszystkie etapy masz już za sobą, to możesz teraz:
- wybierać większe puzzle (120, 200 lub 500 elementów),
- wyruszyć do muzeum z książką Poczet malarek i malarzy polskich dla dzieci i poszukać obrazów lub artystów z książki.
Kiedy pójść z dzieckiem do muzeum?
Wg mnie możesz pójść, kiedy tylko chcesz. Nie musisz nic dziecku mówić, jeśli nie czujesz się pewnie. Możecie się przespacerować po muzeum i tyle. Potem, w domu, możecie zobaczyć te obrazy w moich publikacjach lub w Internecie i o nich porozmawiać.
Możesz zapytać dziecko w muzeum: “Który obraz podoba Ci się najbardziej” i “Dlaczego?”. Nie trzeba nic więcej. Możesz mu powiedzieć, który Tobie podoba się najbardziej.
Jeśli potrzebujesz wsparcia, wydrukuj Wyszukiwanki obrazów w muzeach, a Twoje dziecko zabawi się w detektywa. Będzie miało za zadanie odnaleźć wszystkie obrazy z kartki. To świetna zabawa nie tylko na start przygody ze sztuką! Znajdziesz je tutaj.
Efekty zanurzania dziecka w sztuce
Jakich efektów takiego podejścia możesz się spodziewać? Oddolne zanurzenie dziecka w sztuce, w domu, w przyjaznych warunkach to punkt wyjścia do rozmów w muzeach, dopytywania, doczytania i pogłębiania wiedzy. Kiedy te tematy pojawią sie w szkole, dla dziecka będzie to tylko ustrukturalizowanie czegoś, z czym już od dawna obcuje.
Zupełnie przy okazji dzieją się piekne rzeczy: kształtowanie gustu i zmysłu estetycznego, rozwój artystyczny, elokwencji i wiedzy, bo sztuka to bardzo interdyscyplinarna dziedzina. Omawiając obrazy Matejki, można poznać wiele ciekawostek na temat historii Polski. Jego obrazy są w niemal każdym polskim muzeum! Na innych obrazach można szukać mitów omawianych w szkole, a na innych poukrywanych biblijnych symboli.
Zabawa w szukanie różnic czy układanie puzzli to rozwój analizy i syntezy wzrokowej czy koncentracji. W dzisiejszych szybkich czasach, umiejętność wyciszenia i skupienia są bardzo ważne w regulacji emocji.

Poszukiwanie obrazów z Martyną Rejkowicz
A jeśli potrzebujesz większej zachęty, to zapraszam Cię na spotkania ze mną w muzeach! Bawimy się na nich sztuką i szukamy obrazów w galeriach. Zobacz tutaj relację ze wspaniałego spotkania w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
Kolejne spotkania odbędą się w Warszawie i w Łodzi.
Do zobaczenia!
Martyna Rejkowicz
















