Po co dzieciom sztuka? Część 1.

po co dziecku sztuka

Pierwsze lata życia dziecka i początek przygody ze sztuką

Piszę ten tekst z perspektywy nauczycielki plastyki, edukatorki i wykładowczyni, od lat specjalizującej się w edukacji plastycznej najmłodszych dzieci. Ale piszę go również jako mama – osoba, która z bliska obserwowała, jak naturalnie rodzi się dziecięca wrażliwość na obraz, kolor, fakturę i twórcze działanie.

To właśnie z połączenia tych dwóch perspektyw – zawodowej i osobistej – powstała refleksja, którą chciałabym się podzielić, że:

kontakt dziecka ze sztuką zaczyna się znacznie wcześniej, niż zwykle sądzimy.

po co dziecku sztuka

zdjęcie: Joanna Markisz

Kiedy zaczyna się przygoda dziecka ze sztuką?

Kiedy zadałam to pytanie moim studentkom studiów niestacjonarnych, a więc często także mamom, usłyszałam bardzo różne odpowiedzi. Dla jednych dzieci pierwszym miejscem spotkania ze sztuką jest przedszkole lub żłobek. Dla wielu jednak najważniejszym przewodnikiem po świecie sztuki od samego początku są po prostu rodzice.

I właśnie tutaj warto zatrzymać się na chwilę.

Mała refleksja dla rodzica

Czy potrafisz przypomnieć sobie swoje pierwsze zapamiętane wrażenie z dzieciństwa? Nie wydarzenie, nie historię ale wrażenie.

To ważne pytanie, bo rozwój dziecka zaczyna się od doświadczania świata – przede wszystkim zmysłowego, a więc także wizualnego.

Moim zdaniem wprowadzanie dziecka w świat sztuki rozpoczyna się w chwili, gdy nawiązuje ono kontakt z otoczeniem i reaguje na bodźce wzrokowe. Przygoda ze sztuką zaczyna się wtedy, gdy pokazujemy dziecku pierwszy obraz, nawet jeśli jest to czarny kwadrat na białym tle.

Dlaczego sztuka jest tak ważna już od pierwszych miesięcy życia?

Maria Montessori pisała:
„Jeśli dziecko odczuwa impuls penetrowania środowiska, oznacza to niewątpliwie, że owo środowisko jest dla niego pociągające.”

To zdanie doskonale oddaje sens wczesnego wspierania rozwoju dziecka. Mały człowiek poznaje świat wszystkimi zmysłami: patrzy, słucha, dotyka, wącha, próbuje. Jednak to właśnie wzrok i dotyk odgrywają w pierwszych latach życia szczególną rolę w budowaniu podstaw przyszłego uczenia się.

Jeśli stymulujemy zmysły dziecka, wspieramy tworzenie nowych połączeń neuronalnych. Dobre opanowanie umiejętności motorycznych, rozwinięcie słuchu i spostrzegawczości wzrokowej, to lepszy start w przyszłości do nauki pisania, czytania, kreatywnego, twórczego myślenia i działania. 

Pierwsze osiem lat życia, a szczególnie pierwsze cztery lata, to okres niezwykłej chłonności mózgu. Dziecko dosłownie „wchłania” doświadczenia. Dlatego tak ogromne znaczenie ma środowisko, które tworzymy wokół niego – bogate sensorycznie, uporządkowane i estetyczne.

Dom jako pierwsza przestrzeń edukacji

Rodzice często pytają w jaki sposób wspierać dziecko, aby “stało się samodzielne i żyło mądrze i pięknie’? (Maria Montessori)

Zanim dziecko trafi do żłobka czy przedszkola, jego pierwszą instytucją edukacyjną jest dom. To właśnie tam rozpoczyna się edukacja estetyczna – nie przez „lekcje sztuki”, ale przez codzienne doświadczenia i zabawę.

Dobrze zorganizowana przestrzeń domowa może wspierać rozwój dziecka bardziej, niż nam się wydaje. Nie chodzi o nadmiar bodźców, lecz o ich jakość: naturalne materiały, różnorodne faktury, obrazy, książki, układanki. 

Zmysł wzroku – pierwszy krok do świata obrazu

Niemowlę ma słabo rozwinięty zmysł wzroku. Widzi najlepiej w odległości ok 15 -35 cm. Potrzebuje silnych kontrastów do stymulacji – dlatego zaleca się proste, czarno białe geometryczne duże wzory w łóżeczku. To może być mobil, karty czy kartonowa książeczka, którą wstawimy do łóżeczka. Około czwartego miesiąca życia zdolności wzrokowe są bardziej rozwinięte i można wprowadzać bardziej różnorodne, ale nadal proste obrazy. Warto pokazywać je dziecku, równocześnie  nazywając – ćwiczy to nie tylko rozwój percepcji, ale również języka, skojarzeń i relacji.

W przyszłej edukacji – nie tylko plastycznej dziecka – wielką wartość ma wspólne odkrywanie świata natury. Nasz zachwyt nad pięknem kwiatów, chmur, ptaków przeradza się w zachwyt  nad światem i jest lekcją estetyki dla naszego dziecka. Kiedy mówimy “Jaki piękny jest ten różowy kwiat” uczymy dziecko nie tylko patrzeć, ale widzieć. To pierwsze wprowadzenie do zrozumienia w przyszłości świata sztuki, szczególnie malarstwa.

Badania wykazały, że dzieci, które miały dostarczone bodźce wizualne w pierwszych miesiącach życia, rozwijają się szybciej, niż te, które nie miały elementów, na których mogą skupić wzrok.

po co dziecku sztuka

Elementy do książeczki, którą uszyła Małgorzata Wolnicka, zdjęcia: M Wolnicka

Zmysł dotyku – fundament pierwszych doświadczeń twórczych

Jeśli wzrok otwiera dziecko na świat obrazu, to dotyk otwiera je na świat materii.

W pierwszym roku życia kontakt z różnorodnymi fakturami ma ogromne znaczenie. Miękkie, szorstkie, gładkie, chłodne, sypkie, elastyczne – to wszystko buduje doświadczenie, które później stanie się podstawą działań plastycznych.

Jeśli masz taką możliwość, możesz samodzielnie uszyć – ręcznie lub na maszynie do szycia – książeczkę sensoryczną, kocyk z materiałów z różnorodnych faktur lub bezpieczną zabawkę do eksploracji faktur. Na zdjęciach prezentuję zabawki uszyte przez moją koleżankę dla wnuka. 

Wiele placówek oferuje  zajęcia sensoryczne czy sensoplastyki dla najmłodszych, które mogą być wartościowym wsparciem. Jednak pamiętajmy, że najważniejsze doświadczenia dziecko może zdobywać w domu, w prostych, codziennych sytuacjach.

dziecko i sztuka

Kostki sensoryczne uszyte przez Małgorzatę Wolnicką, zdjęcie autorki

Pierwsze książki, pierwsze obrazy, pierwsza więź

Kiedy dziecko zaczyna chwytać, warto wprowadzić pierwsze kartonowe książeczki z prostymi, wyraźnymi ilustracjami. Wspólne oglądanie książki to znacznie więcej niż „czytanie”. Dziecko rozwija uwagę wzrokową, buduje słownictwo, ale przede wszystkim powstaje rytuał bliskości.

Dla dziecka sztuka bardzo często zaczyna się właśnie od obrazu oglądanego razem z rodzicem, w książkach. Tu mamy realny wpływ na kształtowanie estetyki naszego dziecka, ale musimy pamiętać, że lektura musi być dostosowana do możliwości intelektualnych i percepcyjnych małego odbiorcy. Dobrą propozycją dla najmłodszych dzieci są książki obrazkowe z małą ilością tekstu. Dla starszych dzieci polecam książki ilustrowane przez artystki, specjalizujące się w literaturze dla dzieci. Warto śledzić pozycje wyróżnione na Międzynarodowych Targach Książki dla dzieci  w Bolonii (Bologna Children’s Book Fair), czy naszych rodzimych konkursach wydawnictw dla dzieci. 

Pierwsze spotkania ze sztuką w muzeach, które polecam odwiedzać, powinny  być oswojeniem z nowym miejscem. Warto zobaczyć niewiele, ale sprawdzić, czy są miejsca dedykowane dzieciom, lub sprawdzić ofertę zajęć muzealnych dla maluszków z rodzicami.

Drugi rok życia – początek autoekspresji

Drugi rok życia to czas intensywnego poznawania świata, ale również moment, w którym zaczyna pojawiać się własna ekspresja dziecka.

Około osiemnastego miesiąca życia wiele dzieci potrafi już trzymać kredkę i zaczyna zostawiać pierwsze ślady na papierze. To moment niezwykle ważny. To, jak zareagujemy na te pierwsze znaki, może mieć wpływ na dalszy stosunek dziecka nie tylko do twórczości.

W rozwoju rysunku dziecięcego pojawia się etap tzw. bazgrot, w którym wyróżniamy: bazgroty bezładne, bazgroty kontrolowane i bazgroty nazywane.

To właśnie ostatni etap jest szczególnie fascynujący. Dziecko zaczyna nadawać znaczenie swoim rysunkom. Mówi: to mama, to kot, to auto.

Większość dzieci uprawia bazgroty z wielkim zapałem. Dziecko często pokazuje nam swoje rysunki dzieląc się swoimi emocjami. Nazywanie bazgrot ma wielkie znaczenie, bo pokazuje związek między dzieckiem i otaczającym je światem. “To jest mama, to jest kot, to jest auto…”. Stadium bazgrot nazywanych występuje po trzecim roku życia roku i  jest dowodem na to, że dziecko zaczęło myśleć wyobrażeniowo i łączy własne doświadczenie z reprezentacją graficzną świata.

I właśnie dlatego nie wolno lekceważyć dziecięcego bazgrania. To pierwszy język wizualny dziecka.

Jak wspierać twórczość dziecka?

W pierwszym etapie wystarczy niewiele: kredki i papier w różnych rozmiarach, czarna tablica, kreda, ściana. Pierwsze kredki powinny być grube, miękkie i ergonomiczne. Bardzo dobrze sprawdzają się “kredki kamienie”. Polecam również kredki żelowe i farby w sztyfcie.

Istotne w rozwoju dzieci jest to, by od wczesnych lat stwarzać im warunki do swobodnej, spontanicznej zabawy plastycznej. W okresie bazgrot – nazwanych  pięknie “graficznym gaworzeniem” ( Pierre Naville) –  rysowanie przypomina  rytmiczną, powtarzalną zabawę. Dziecko bada narzędzie, ślad, ruch, nacisk, relację między gestem a rezultatem. Z czasem rozwinie się to w “efekt graficzny” a następnie dziecko zaczyna kierować tak narzędziem, by osiągnąć zamierzony efekt. Mały artysta tworzy całym sobą mając poczucie sprawstwa: “Doznaje na sobie działania obrazu, które samo stworzyło. Staje się widzem przeżywającym działanie barw i kształtów własnego dzieła” (Stefan Szuman “Sztuka dziecka”) 

Obserwowanie tego procesu moim zdaniem  jest wręcz fascynujące. 

Rysowanie jako zabawa nabierze jeszcze więcej uroku i wartości, gdy dziecko zaczyna robić porównania między swymi rysunkami a rzeczywistością, odnajdując w rysunku, w twórczości nowy sposób wyrażania się. 

Jak możesz zauważyć na wczesnym etapie rozwoju, dziecko poznaje sztukę głównie poprzez własne doświadczenia twórcze, które mają charakter spontanicznej, ekspresyjnej zabawy. Zalecane jest, aby wspierać ten “samorozwój” twórczy dziecka, aby naturalnie przeszło przez wszystkie fazy rozwoju.

To jedno z najpiękniejszych doświadczeń dzieciństwa.

Kolory – jak je wprowadzać?

Wiek półtora roku – dwa lata dziecka to dobry czas, by uczyć dzieci kolorów, ale nie wszystkich na raz. Można zacząć do ulubionego koloru dziecka. Przez kilka dni szukajcie i gromadźcie przedmioty w tym kolorze. Dziecko może wybrać ubrania, namalować obraz rączkami lub gąbką w tym kolorze. (Sprawdzą się farby jogurtowe, które możesz zrobić z dzieckiem). To doskonała zabawa oraz wstęp przed bardziej złożonymi wizualnie zadaniami. 

Zrób to analogicznie z innymi kolorami. 

Z ciekawostek podam, że kolor niebieski jest najtrudniej dziecku odróżnić. 

zabawa sztuką

Pierwsze doświadczenia malarskie. Malowanie przez folię, zdjęcie Joanna Markisz

Stwórz w domu miejsce na twórczy bałagan i galerię 

Jeśli chcesz realnie wspierać rozwój plastyczny dziecka, zadbaj o jedno: stwórz w domu przestrzeń, w której wolno tworzyć.

Nie musi być idealna. Ma być funkcjonalna i bezpieczna.

Z psychologicznego punktu widzenia zabawa jest stanem, który łączy w sobie przyjemność i zainteresowanie. Zapewne znajomy to widok, dziecko, “zatracone w zabawie”. Zabawa jest najlepszą formą nauki. Proponując zabawy plastyczne ogranicz ilość materiałów podawanych w jednej chwili. 

Pierwsza twórczość to przede wszystkim zabawa sensoryczna

Pierwsza “twórczość” dziecka powinna być sensoryczną zabawą. Mały artysta zanim zacznie malować często chce farby spróbować, dotknąć itd. Dziecko eksperymentuje, tworzy, bo to je bawi i sprawia mu przyjemność. Możesz wykonać samodzielnie farby i masy sensoryczne, które są bezpieczne dla dziecka. Zacznij od malowania rączkami, a pierwszy pędzel polecam, by był z uchwytem gałkowym lub z krótkim trzonkiem.

Dobrze mieć takie miejsce w domu, które sprzyja twórczej zabawie. Te pierwsze próby są zazwyczaj zaskakujące  “artystycznym bałaganem”, bo dziecka nie ogranicza kartka czy rama płótna. Nie ograniczaj się do kartek A4. Można malować na rozstawionych kartonach (dodatkowo rozwija się duża motoryka), brystolach, czy arkuszach szarego papieru. Znam przypadki, gdzie dziecko tworzyło w pustym dmuchanym baseniku, na balkonie lub w łazience w wannie – papier był przymocowany do ściany – bo to miejsca, które łatwo sprzątnąć. Może skorzystasz z tych niestandardowych rozwiązań.

Stwórz domową galerię prac dziecka. To największe docenienie dla artysty małego i dużego. Jest wiele form ekspozycji prac, od sznurka i klamerek, do ramek, ściany korkowej itp. Ważna jest estetyka prezentacji, ale jeszcze ważniejszy jest przekaz dla dziecka – doceniam twoje starania i to co tworzysz.

Na zakończenie

Jeśli miałabym zostawić rodziców z jedną najważniejszą myślą, byłaby ona taka:

Dziecko nie potrzebuje na początku „lekcji sztuki”. Potrzebuje świata, który można oglądać, dotykać, przeżywać i twórczo interpretować. 

Sztuka nie zaczyna się w muzeum.
Zaczyna się w domu.

Okres od drugiego do szóstego roku życia to czas, kiedy dziecko rozwijaj konkretne umiejętności oraz wiele kluczowych kompetencji, a edukacja plastyczna odgrywa w tym czasie ogromną rolę.  Tu ważny jest proces, który opiszę w kolejnym wpisie.


Bibliografia

  • Viktor Lowenfeld, W. Lambert Brittain, Twórczość a rozwój umysłowy dziecka
  • Stefan Szuman, Sztuka dziecka
  • Colin Rose & Gordon Dryden, Zabawy fundaMentalne
  • Maria Montessori, Umysł dziecka

Joanna Markisz: absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu – specjalność edukacja artystyczna. Dyplom artystyczny uzyskany w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Bratysławie. Edukatorka, nauczycielka plastyki z długoletnim doświadczeniem, wykładowczyni, prowadząca autorskie warsztaty  i szkolenia dla nauczycieli. Twórczyni profilu na Instagramie i Fb Sztuka_dla_dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *